niedziela, 15 lipca 2018

Annabel Pitcher - Chmury z keczupu: niby dziwne, a jednak robi wrażenie!

Wielu może zastanawiać, dlaczego tak przyjemnie, zwyczajnie wręcz napisana książka jest przez wszystkich wychwalana, zyskała całe grono nagród literackich. Mnie też dopadały te wątpliwości.  Co więcej, za żadne skarby nie chciałam w nie uwierzyć - wszyscy wiedzą, jak działają okładkowe rekomendacje pt. "Bestseller New York Timesa". Natomiast po dotarciu na ostatnią stronę powieści, czułam wewnątrz bliżej niezidentyfikowane uczucie, które szemrało, że "Chmur z keczupu" nie zapomina się od tak. Zwłaszcza, że w połączeniu z Papierowym Księżycem tworzą duet idealny na każdą pogodę, nawet tę pochmurną!

 
Książka ma swoją premierę 18 lipca! 

poniedziałek, 9 lipca 2018

ZDANIEM INNYCH: Jak wypromować bloga? Sprawdzone sposoby!

Chociaż zapewne najchętniej zajmowalibyśmy się tylko i wyłącznie tym, co interesuje nas najbardziej: książkami, nie podlega wątpliwościom, że techniczne kwestie prowadzenia bloga również mają ogromne znaczenie. Poza napisaniem posta trzeba także przygotować zdjęcia okładek, zadbać o nagłówek strony, odpowiedzieć na komentarze oraz właśnie pracować nad promocją, czyli działać tak, by coraz więcej ludzi mogło zostać przekierowanym do naszego kawałka internetu.

W związku z tym, iż czasami najzwyczajniej w świecie brakuje nam pomysłów na poszerzanie zasięgów swojego bloga bądź doskwiera luka w doświadczeniu, z pomocą przychodzi w tym poście 7 książkowych blogerek, które zgodziły podzielić się swoimi sposobami - niektórymi wręcz oczywistymi, a jednak naprawdę wartymi zapamiętania. Myślę, że warto przeczytać ich odpowiedzi na postawione pytanie, by chociażby zebrać w sobie odrobinę cierpliwości, może nadziei, na to, że nie potrzeba fortuny ani znajomości, by działać i ciągle wspinać się w górę. :)

Jakie są Twoje najlepsze sposoby na promowanie swojego bloga w sieci? Które z metod przyniosły Ci największy skok liczby obserwatorów oraz wyświetleń? 

wtorek, 3 lipca 2018

Jeff Wheeler - Córka złodzieja: drugi tom lepszy od pierwszego!

Początki bywają trudne. Dowiedziałam się tego po lekturze poprzedniego, pierwszego tomu "Królewskiego źródła", które pozostawiło w mojej głowie nutę rozczarowania i kołaczącej myśli "nie do końca tego się spodziewałam". Ale, ale! Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, bowiem na ratunek, niczym waleczny diuk Kiskaddon, przybywa "Córka złodzieja"!