środa, 19 lipca 2017

Informacje z pierwszej ręki: plany, książki i zmiany

Gdy zaczynam pisać recenzje, wchodzę na level pracy na wysokich obrotach i zapominam czasem tak zwyczajnie napisać coś innego od "myślę, że", "to mi się podobało", "dlatego warto ją przeczytać". Aż wypadło mi z głowy, jak przyjemnie pisało się posty okołoksiążkowe, te moje różne wydumane pomysły, koncepcje i fanaberie o okładkach, datach wydania, promocjach etc. A samo wpadnięcie na daną ideę w autobusie czy przed snem, dawało ogromną satysfakcję.

Dzisiaj jednak, stwierdziłam, że fajnie byłoby opowiedzieć, co się u mnie dzieje ciekawego, co planuję i jak się do tego zabieram. Ot tak, luźno, informacyjno-spontanicznie. :)



piątek, 14 lipca 2017

Christoph Marzi - Heaven. Miasto elfów: zaskoczenie z ciekawością nad dziurawym niebem Londynu

Spiczaste uszy. Ewentualnie do tego długa czapa z pomponem. Wypisz wymaluj.. no, właśnie: elf. Nie wiedziałam, jak inaczej można wyobrazić sobie to stworzonko. Zwłaszcza, że kultura, literatura nie pozostawiały mi jakichkolwiek wątpliwości. Nie zapominajmy jednak, że to ciekawscy są perłami tego świata. Co nie zmienia faktu, że to dla mnie zdecydowanie nowe uczucie - wypożyczać książkę tylko dlatego, że jedyny wizerunek elfa, jaki przywodzi na myśl to słowo to niewielki skrzacik pomagający świętemu Mikołajowi w pakowaniu prezentów.

poniedziałek, 10 lipca 2017

W. Bruce Cameron - Był sobie pies: różowe okulary na psim nosie

Nazywam się Bailey Bailey Bailey Bailey. Każdy kto usłyszał to zdanie siedząc na wygodnym, kinowym fotelu bądź w domowym zaciszu YouTube'a, zapewne pomyślał, że będzie miał do czynienia z kimś nadpobudliwym. Co najmniej! Ten mały ktoś mógłby machać bez końca ogonem, skakać na każdego, kto popadnie i każdą ludzką atencję, odwzajemniać chociażby 10 razy mocniej.