Dopiero w momencie, w którym stanęłam oko w oko z wyzwaniem zwanym escape roomem, zdałam sobie sprawę, jak świetny pomysł na rozrywkę wpadł komuś do głowy. Wcześniej, nie widziałam w tej formie spędzania wolnego czasu niczego specjalnego - zamykają Cię w małym pomieszczeniu na godzinę i musisz trochę pogłówkować, żeby wyjść, płacąc za to sowitą sumkę. Nie przewidywałam wtedy jeszcze, że do tej ceny dolicza się ogromną porcję frajdy oraz zaangażowania, które nie znikają długo po opuszczenia tajemniczego pokoju. Ale, ale! Czy w takim razie możliwe jest przeniesienie grozy przebywania w zamknięciu, emocji związanych z rozwiązywaniem wielu zagadek naraz na papier? Co więcej, tworząc z tego książkę, która na półce może wyróżnić się co najwyżej rzędem białych liter na czarnym tle?


Trudno przygotować opis tej książki. Bohaterka, która prowadzi nas przez kolejne pokoje labiryntu, to Kandela Jasna - dziennikarka śledcza, stojąca o krok od zdemaskowania przekrętu na światową skalę. Nie podlega jednak wątpliwościom, że to my towarzyszymy głównej bohaterce w pokonywaniu napotykanych na drodze trudności i w zasadzie stanowimy porządny kawał powieści. :)
Co istotne, jak i nie najistotniejsze, zagadki umieszczone w książce bazują na idealnym, moim zdaniem, zróżnicowanym poziomie trudności. Część z nich rozwiązuje się z marszu, bez problemu, natomiast z niektórymi nawet bardziej zaawansowany gracz może mieć nie lada zagwozdkę. Na szczęście, na każdym etapie podróży przez labirynt autor udostępnia nam zestaw podpowiedzi do każdej łamigłówki, składające się z wskazówek umieszczonych na końcu książkę, ale także nagranych wypowiedzi głównej bohaterki. Warto ich posłuchać, korzystając ze strony wydawnictwa. Ogromny plus za połączenie różnych środków przekazu i porządną robotę wykonaną przy pracy nad tytułem!
Poza różnymi mediami, Ivan Tapia wykorzystał trafiony w punkt zabieg angażowania czytelnika. W związku z tym, publikowane zagadki wymagają patrzenia na nie z różnych perspektyw (dosłownie!), zaginania, wykorzystania luster oraz innych przedmiotów, "charakterystycznych" dla escape roomów. Nawet to, że rozdziały są rozrzucone po różnych stron i niemożliwym staje się czytanie tej pozycji standardowo, od deski do deski, sprawia, że jak najdłużej chcemy trzymać ją w dłoni.
A szata graficzna... cudo! Książki, w których wykorzystuje się jeden kolor, a tym kolorem jest żółty, trudno znielubić!
Z kolei fabuła powieści pozostaje o dwa kroki za samym pomysłem. Fakt, bardzo trudno go przebić - niecodziennie dzierży się w dłoniach coś, co trochę książką jest, a trochę nie. Natomiast wplątana w losy Kandeli intryga z przeprowadzeniem poważnych zmian w Europie, związanych także z doprowadzeniem do krachu finansowego, na pewno nie każdego obejdzie tak bardzo jak sam proces odkrywania tajemnic korytarzy. Ponadto, na korzyść nie działa również zakończenie - z nutką napięcia, a jednak niesatysfakcjonujące, jak na spory poziom tajemnic i znaków zapytania, stawianych na naszej drodze w trakcie.
"Escape Book" przyciąga do siebie czytelników wszystkimi swoimi walorami. Znajdą tu coś dla siebie zarówno mole książkowe, uwielbiające zagłębiać się w zakątki fabuły (choć nieszczególnie rozbudowanej!), jak i amatorzy innych aktywności, zaintrygowani nietypową formą typowej książki. Bez wątpienia problemem będzie znalezienie osoby, która przejdzie obok tego wydania obojętnie, nie chcąc zajrzeć do środka. A gdy już otworzy się okładkę, to człowiek wsiąknie - wcześniej czy później. Tak działa escape room. Tak działa "Escape Book".
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłumacz: Maria Mróz
Data premiery: czerwiec 2018r.
Więcej zdjęć:
***
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Czarna Owca! :)
nawet jeśli fabuła nie jest dobra jak wydanie książki to i tak jestem kupiona!
OdpowiedzUsuńnigdy nie byłam w escape roomie, ale po tę książkę na pewno kiedyś sięgnę :) bardzo mnie ciekawi :D
pozdrawiam
To najpierw koniecznie wybierz się do escape roomu - też genialna zabawa! :D
UsuńBrzmi bardzo ciekawie, ale książka wygląda na bardzo cieniutką.
OdpowiedzUsuńMa niecałe 200 stron, więc faktycznie niedużo, ale w sumie w przypadku tej książki zbyt duża ilość stron nie do końca przemawiałaby na korzyść - można by się zacząć nudzić. :C
UsuńBardzo podoba mi się idea escape roomów, a kiedy byłam mała, wprost uwielbiałam takie książki, które miały niestandardową formę, jakieś zagadki itp. Chętnie wróciłabym do tych moich "korzeni" i zapoznała się z "Escape bookiem", nawet jeżeli nie ma do zaoferowania dobrej, typowo "książkowej" fabularnej treści. :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiałam wszelkiego rodzaju zagadki i łamigłówki - do tej pory mi to zostało! :D
UsuńBrzmi bardzo ciekawie i intrygująco. Muszę kupić tą książkę i przekonać się, czy zaciekawi mnie tak samo jak escape room.
OdpowiedzUsuń