czwartek, 31 sierpnia 2017

PRZED PREMIERĄ→ Mario Giordano - Ciotka Poldi i Sycylijskie Lwy

Czasem się zdarza, że człowiek tak przyzwyczai się do jednego wzorca, jednego schematu, że aż niewyobrażalnym staje się istnienie czegoś odmiennego, wyróżniającego się. W moim przypadku, doświadczenie dotyczy wybieranych przeze mnie książek. Od początku wakacji prawie wyłącznie sięgałam po lektury młodzieżowe: z różnych gatunków, ale tylko i wyłącznie dla tej grupy docelowej. A co się stało, gdy w końcu zdecydowałam się na powieść z innej półki? Byłam zwyczajnie zadziwiona jak łatwo mogła mnie wciągnąć i ile razy zaskoczyć. Ba! Zaczęłam doceniać, że autorzy nie piszą wyłącznie o nastoletnich miłościach!



Isolde Oberreiter ma w sobie zarówno cechy rodowitej Niemki - nieustępliwość oraz zawziętość, lecz także sprytnie przywłaszczyła do swojego charakteru ekwipunek prawdziwego Włocha, w którego skład wchodzą energiczność i niekończący się zapał. To nietypowe połączenie czyni z niej nie tylko wyjątkową kobietę, ale i świetnego detektywa w sprawie o zabójstwo pomocnika w pracach domowych Poldi, Valentino. Pomimo niechęci tamtejszej policji, nasza bohaterka wytrwale podąża tropem mordercy, wyciągając na jaw jeszcze nie jedną sprawę z przyszłości.
Zapraszam Was dzisiaj w króciutką podróż po Sycylii! Bynajmniej nie będziemy zwiedzać symbolicznych punktów turystycznych, skoro przed nami stoi otworem soczysty, włoski światek, w którym żadna prawda o jego mieszkańcach nie zostaje zakamuflowana bądź zepchnięta na dalszy plan. Na jej straży stoi bowiem postrach okolicy w czerwonej sukience!

W powieści przeplatają się i elementy romansu, i wręcz te sensacyjne. Najbardziej ze wszystkich wciągnął mnie jednak wątek kryminalny. Dlaczego? Przede wszystkim, zapewniał mi najwięcej wrażeń oraz odznaczał się tym, czym, moim zdaniem, powinien. Nie brakowało tutaj ani chwil refleksji Poldi, rozważań na temat postępu w śledztwie, podczas których sama mogłam  opracować swoją wersję i analizować własne teorie spiskowe, ale także autorka nie poskąpiła nam dynamicznych akcji, planowanych bądź stuprocentowo spontanicznych działań ze strony naszej bohaterki. Czego jeszcze nie odkryła, to sobie dopowie bądź... dodedukuje, ale nic nie może jej przeszkodzić w odkryciu sprawcy zabójstwa - dzięki takiemu podejściu, sami czujemy się ciągle napędzani do główkowania i śledzenia postępów w sprawie. Wcale niełatwej, dość poplątanej sprawie!

Kwestią, nurtującą mnie od momentu, w którym po raz pierwszy usłyszałam o tej książce było porównanie do kryminałów Agathy Christie, a zwłaszcza do jednej z jej najbardziej rozpoznawalnych bohaterek, czyli Panny Marple. Właściwie ciekawość ta stanowiła pierwszy czynnik, który zmotywował mnie do sięgnięcia po "Ciotkę Poldi". Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się, iż faktycznie podobieństwo między obiema postaciami wystąpi. A tutaj: niespodzianka! Na pewno nie można wpakować obu pań do jednego garnka, gdyż żyją w innych czasach i wykazują swoją ekscentryczność na nieco inny sposób. Lecz sam fakt pojawiania się takich osobliwości w ich charakterach wykreował je na porządnie zarysowane osobowości z wyraźnym konturem. Tak jak mówiąc o Pannie Marple człowiek mniej więcej wie już, o jaki typ człowieka chodzi, tak, myślę, że ten, kto sięgnie po powieść Mario Giordano, bez chwili wahania będzie miał świadomość, z jakim charakterem, a właściwie charakterkiem, ma do czynienia.
Chcesz mieć na karku przedstawicieli włoskiej mafii, stado świergoczących sióstr oraz sztab commissario? Podążaj śladem ciotki Poldi! 

Ironia, humor, sceptycyzm, intryganctwo i manipulacje - to strategiczne narzędzia w kontaktach międzypersonalnych naszej Poldi. Co gwarantuje to nam, czytelnikom? Przede wszystkim: lekką, wciągającą lekturę, którą można pochłonąć w jeden, góra dwa wieczory. Dzięki swobodnemu stylowi opowiadania przez narratora, wplatanym w rozmowy włoskim słówkom, zostaje budowane wrażenie poznawania wydarzeń z ust dobrego przyjaciela, a my możemy podejść do historii na luzie i z dystansem, co czyni relaks z książką jeszcze przyjemniejszym.

Ogromny atut tej książki to klimat: słoneczny, gorący, wręcz wakacyjny. Idealnie sprawdzi się podczas jesienno-zimowej zawieruchy - od razu zyskamy w pokoju co najmniej kilkanaście stopni więcej! Tym razem, nie ma tu mowy o powierzchowności atmosfery, gdyż w treści jest ona przekazywana prawie w każdym zdaniu. Nawet wtedy, gdy nie wertujemy właśnie opisu parzących promieni nadmorskiego miasteczka, doskonale czuć to słońce w żywiołowych włoskich charakterach, języku przeplatanym zwrotami wyjętymi wręcz z ust mieszkańców oraz odznaczającymi się zwyczajami i rytmem dnia. Można by rzec: Sycylia na wyciągnięcie ręki!

"Ciotka Poldi" dzierży w swoim arsenale wszystkie cechy, jakie posiada również jej główna bohaterka: żywiołowość, charakter oraz siłę przebicia. Odznaczy się w pamięci na naprawdę długi czas i pozostawi po sobie wyłącznie dobre wspomnienia, nawet pomimo drobnych uwag, jakie mielibyśmy do języka bądź fabuły w trakcie lektury. Wszystkie te niedoskonałości zaciera obraz energicznej pani detektyw w średnim wieku, której sile zawziętości nie dorównałby żaden osioł, a pewności siebie najpiękniejsza supermodelka. 


Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Initium
Tłumacz: Agnieszka Hoffmann
Cena okładkowa: 34,90 zł 

Więcej zdjęć:

Na koniec: dobry dowcip! :D

***
Serdecznie dziękuję wydawnictwu Initium za możliwość odbycia wycieczki na słoneczną Sycylię! :)


2 komentarze:

  1. Książka wygląda cudnie. Zapiszę tytuł i może niedługo przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka niezbyt mnie przyciąga, ale podobieństwo do postaci Christie tak trochę, więc może sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń

░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░

Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz ten post.
Proszę, byś wcześniej jednak go przeczytał/a bądź przynajmniej przewertował/a wzrokiem. :)

Zależy mi na szczerych opiniach, pytaniach, wątpliwościach i komentarzach. Możesz zostawić link swojego bloga - ale przede wszystkim przekaż mi swoją, wartościową ocenę.

Nie masz pomysłu na ciekawy komentarz? Napisz:
→ czy czytałeś/aś książki, o których piszę w poście?
→ czy owe lektury Ci się spodobały?
→ czy masz ochotę je przeczytać?
→ czy podoba Ci się pomysł na post?
→ czy przyjemnie czytało Ci się napisany przeze mnie tekst?
→ czy masz inny pomysł na post, który by Cię zaciekawił?
→ co będziesz czytał/a w najbliższym czasie? (albo co czytasz teraz?)
→ jak Ci mija dzień? :)
→ co słychać na Twoim blogu?



Z góry dziękuję za każde zdanie - dzięki nim mam szansę pracować nad swoimi!

░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░